Magdalena & Anna.fit
···
Artykuł10 min czytania

Zachowanie masy mięśniowej podczas odchudzania: jak to zrobić

Zachowanie masy mięśniowej podczas odchudzania wymaga trzech rzeczy: umiarkowanego deficytu kalorycznego od 300 do 500 kcal dziennie, wystarczającej ilości białka (1,2 do 1,6 grama na kilogram) i dwóch do trzech sesji treningu siłowego tygodniowo. Osoby, które tylko ograniczają kalorie i biegają, tracą średnio 25 do 40 procent wagi w postaci mięśni. Osoby, które poważnie traktują trzy filary, tracą niemal wyłącznie tłuszcz.

M
MagdalenaNiezależny Forever Business Owner
Vrouw met halters in de sportschool — krachttraining is de basis voor spierbehoud tijdens afvallen
Foto: Jordan Bergendahl · Pexels

Zachowanie masy mięśniowej podczas odchudzania wymaga trzech rzeczy: umiarkowanego deficytu kalorycznego od 300 do 500 kcal dziennie, wystarczającej ilości białka (1,2 do 1,6 grama na kilogram) i dwóch do trzech sesji treningu siłowego tygodniowo. Osoby, które tylko ograniczają kalorie i biegają, tracą średnio jedną czwartą do 40 procent wagi w postaci mięśni. Osoby, które poważnie traktują trzy filary, tracą niemal wyłącznie tłuszcz.

Ta różnica jest większa, niż się wydaje. Osoba, która traci dziesięć kilogramów i oddaje przy tym trzy kilogramy mięśni, ma niższy metabolizm spoczynkowy niż przed próbą — co czyni powrót wagi bardziej prawdopodobnym. Osoba, która traci dziesięć kilogramów i traci tylko tłuszcz, ma ten sam metabolizm i silniejsze ciało. Poniżej Państwo czytają, jak wybrać tę drugą drogę.

Dlaczego zachowanie mięśni jest ważniejsze niż liczby kilogramów na wadze

Dla kobiety powyżej 30. roku życia naturalna utrata mięśni zaczyna powoli postępować. Wokół menopauzy przyspiesza ona z powodu spadającego estrogenu. Sumując: kobieta, która od 30. roku życia traci rocznie około jednego procenta masy mięśniowej, a następnie dokłada do tego głodówkę, w której znika kolejne trzy kilogramy mięśni, dochodzi w połowie piątej dekady życia do ciała, które strukturalnie spala mniej energii — i któremu trudniej utrzymać wagę.

Mięśnie to nie szczegół kosmetyczny. To Państwa największy organiczny silnik: 22 procent metabolizmu spoczynkowego pochodzi z tkanki mięśniowej. Ponadto tu znajduje się wrażliwość na insulinę (istotna z wiekiem i przy utracie wagi), Państwa postawa, możliwości siłowe oraz prewencja upadków w późniejszym życiu.

Liczbą, która się liczy, nie jest zatem waga, lecz stosunek mięśni do tłuszczu. Kobieta, której ubrania pasują o dwa rozmiary mniejsze, choć nie straciła ani kilograma, zamieniła tłuszcz na mięśnie — zazwyczaj dokładnie to, czego chciała. Kobieta, która straciła pięć kilogramów, ale jej ubrania pasują tak samo, straciła głównie wodę i mięśnie — i jest na tymczasowym zysku.

Deficyt kaloryczny: nie więcej niż 20 procent poniżej zapotrzebowania

Największym błędem, jaki widzimy, jest zbyt duży deficyt kaloryczny. Kobiety, które przechodzą na głodówkę 1000 kcal dziennie, w pierwszych tygodniach uzyskują szybkie wyniki — potem to się przewraca.

Co działa: 300 do 500 kcal poniżej zapotrzebowania dziennie. Dla większości kobiet pomiędzy 1500 a 1900 kcal. Daje to pół kilograma utraty wagi tygodniowo, wystarczający budżet białkowy, by osiągnąć 1,4 g/kg, i wystarczająco energii, by poważnie ćwiczyć siłowo dwa do trzech razy w tygodniu.

Deficyt poniżej 20 procent zapotrzebowania to wartość graniczna. Poniżej tego organizm przechodzi na wyższy tryb rozkładu mięśni, by dostarczyć aminokwasy na energię. Badania nad interwencjami w utracie wagi pokazują, że przy dużych deficytach 30 do 40 procent utraconej wagi to tkanka beztłuszczowa — przy umiarkowanych deficytach z treningiem siłowym tylko 5 do 15 procent.

Rachunek za zachowanie mięśni jest zatem prosty: lepiej dwanaście miesięcy 300 kcal poniżej niż cztery miesiące 800 kcal poniżej. Wynik końcowy w kilogramach jest taki sam, ale skład ciała w pierwszym przypadku jest nieporównywalnie lepszy.

Kobieta z hantlami wykonuje trening siłowy — dwa do trzech razy w tygodniu to minimalny bodziec dla zachowania mięśni
Foto: @marcuschanmedia | IG · Pexels

Trening siłowy: dwa do trzech razy w tygodniu, nie do negocjacji

Spożywanie białka bez treningu siłowego to różnica między posiadaniem aminokwasów we krwi a aminokwasami, które rzeczywiście są wbudowywane w mięśnie. Organizm potrzebuje bodźca — obciążenia większego niż to, do którego jest przyzwyczajony — by coś z tymi aminokwasami zrobić.

Dwa do trzech razy w tygodniu, trzydzieści do sześćdziesięciu minut, z progresywnym obciążeniem. Taki jest standard. Holenderska Norma Zdrowego Ruchu wymienia trening siłowy dwa razy w tygodniu jawnie jako samodzielny filar, a nie premię obok cardio.

Prosty układ na początek. Dzień 1: przysiady (3 serie × 8-12), martwy ciąg rumuński (3 × 10), pompki lub wyciskanie sztangi (3 × 8-12), wiosłowanie (3 × 10). Dzień 2 (48 godzin później): wykroki (3 × 10 na stronę), wyciskanie nad głową (3 × 8-12), podciąganie z asekuracją lub przyciąganie drążka (3 × 8-12), deski (3 × 30-60 sekund). Sześć ćwiczeń na sesję, trzy serie, gotowe.

Kluczowe słowo to progresywne obciążenie: co tydzień próbują Państwo unieść trochę więcej, jedno powtórzenie więcej lub jedną serię więcej. Nie ten sam ciężar przez osiem tygodni — to stagnacja. Proszę zapisywać, co Państwo zrobili, i wrócić w następnym tygodniu z 2,5 kg lub jednym powtórzeniem więcej.

Kobieta biega na świeżym powietrzu — umiarkowane cardio wspiera utratę wagi; zbyt dużo cardio przyspiesza utratę mięśni
Foto: Gustavo Fring · Pexels

Cardio: przyjaciel w umiarkowanej dawce, wróg w nadmiarze

Cardio zajmuje wśród kobiet, które chcą schudnąć, zbyt dużo miejsca w planie. Trzy do pięciu godzin biegania lub spinningu tygodniowo przy zbyt niskim budżecie kalorycznym to nie przepis na utratę tłuszczu — to przepis na wyczerpanie i rozkład mięśni.

Co pokazuje literatura: umiarkowanej intensywności cardio o łącznym czasie 150 minut tygodniowo (jak nakazuje holenderska norma ruchowa) wystarcza obok treningu siłowego dla zdrowia sercowo-naczyniowego i dodatkowej utraty tłuszczu. Powyżej obowiązuje prawo malejących korzyści: więcej godzin daje niewielki dodatkowy efekt utraty tłuszczu, a kosztuje zdolność regeneracji potrzebną do treningu siłowego.

Chodzenie jest tu niedocenionym bohaterem. Dziesięć do dwunastu tysięcy kroków dziennie — po prostu przez zwykłe życie — jest w badaniach konsekwentnie łączone z utratą tłuszczu bez zakłócania regeneracji po treningu siłowym. Bez stroju sportowego, bez siłowni, bez liczenia kalorii. Tuż w budżecie ruchowym.

Kobieta śpi spokojnie w łóżku — sen to niezbędny filar zachowania mięśni podczas odchudzania
Foto: Marcus Aurelius · Pexels

Sen i stres jako akceleratory — lub niszczyciele — zachowania mięśni

Często przytaczane badanie: w interwencjach utraty wagi, w których uczestnicy spali sześć godzin zamiast ośmiu, procent utraty mięśni był prawie 60 procent wyższy — przy tym samym budżecie kalorycznym, tym samym sposobie odżywiania i tym samym treningu. Sen to nie miły dodatek. To filar.

Mechanizm jest hormonalny. Niewystarczająca ilość snu podwyższa kortyzol (hormon kataboliczny, przyczynia się do rozkładu mięśni i odkładania tłuszczu wokół brzucha) i obniża testosteron oraz hormon wzrostu (hormony anaboliczne). U kobiet efekt waży tak samo jak u mężczyzn — czasem mocniej wokół menopauzy.

Praktycznie: siedem do dziewięciu godzin w łóżku, ustalone godziny, ekran wyłączony trzydzieści minut przed snem, pokój chłodny i ciemny. Przy bezsenności nie zostawać dłużej niż dwadzieścia minut — wstać, przeczytać kilka stron, wrócić. Zarządzanie stresem należy do tego — codzienny krótki spacer, ćwiczenia oddechowe lub rozmowa z kimś działają często skuteczniej niż nowa aplikacja.

W menopauzie i przy zastrzyku odchudzającym zachowanie mięśni staje się krytyczne

Dwie grupy mają dodatkowy powód, by traktować to poważnie.

Kobiety wokół menopauzy. Spadający estrogen przyspiesza naturalny rozkład mięśni i przesuwa rozmieszczenie tłuszczu w stronę brzucha. Kto stawia wyłącznie na kalorie, bez treningu siłowego i bez dodatkowego białka, przechodzi przez podwójne uderzenie — biologiczny rozkład plus rozkład dietetyczny. Trzy treningi siłowe tygodniowo to wtedy nie luksus, to ubezpieczenie. W połączeniu z 1,5 g białka na kilogram bilans wygląda inaczej.

Kobiety na zastrzyku odchudzającym (Ozempic, Wegovy, Mounjaro). Leki z grupy GLP-1 silnie zmniejszają apetyt. Znane ryzyko w literaturze medycznej: do 40 procent utraconej wagi to mięśnie, jeśli nic nie robi się z odżywianiem i ruchem. Dla tej konkretnej ścieżki prowadzimy osobne wsparcie po zastrzyku. Cztery filary — białko, błonnik, trening siłowy, rytm — nie są tam opcją, są wymogiem.

W obu sytuacjach obowiązują te same zasady, co w całym tym artykule, tylko z większą pilnością. Szczegółowe podejście z liczbami i przykładowymi dniami można znaleźć w naszym filarze opartym na żywieniu.

Kiedy to nie jest dla Państwa

Zachowanie mięśni podczas odchudzania nie jest właściwym celem dla każdego w każdej chwili. Cztery sytuacje, w których lepiej obrać inną drogę.

Przy zaburzeniach odżywiania lub w trakcie zdrowienia. Liczenie kalorii, ciężary na wadze, gramy białka dziennie — dla osób podatnych na zaburzenia odżywiania jest to dokładnie niewłaściwy kierunek. Specjalista zdrowia psychicznego lub wyspecjalizowany dietetyk ma tu pierwszeństwo.

Przy świeżym porodzie lub ciąży. Utrata wagi i intensywny trening siłowy mają miejsce dopiero po kontroli sześciotygodniowej i w porozumieniu z położną lub lekarzem rodzinnym. Organizm się regeneruje i potrzebuje innego programu.

Przy kontuzji, która zatrzymuje trening siłowy. Trzy tygodnie bez siły można jeszcze nadrobić. Trzy miesiące — wtedy rozsądniej jest przesunąć deficyt kaloryczny na poziom utrzymania, aż znów będzie można trenować.

Przy braku ochoty na strukturę. Podejście wymaga czterech miesięcy współpracy z liczbami, planowania dni i śledzenia ciężarów. Kto się tym brzydzi, może raczej trzymać się głównego filaru opartego na żywieniu bez skupiania się na zachowaniu mięśni. To lepsze niż nic i to nie jest ten artykuł.

Dla pozostałych: dla większości kobiet, które chcą strukturalnie lepiej się odżywiać i zachować swoje ciało, połączenie umiarkowanego deficytu, wystarczającej ilości białka i poważnego treningu siłowego prawdopodobnie daje obecnie najwięcej wyników. Proszę to wyliczyć, zaplanować dwa dni w tygodniu i sprawdzić swój stan za trzy miesiące.

Najczęściej zadawane pytania

Ile kilogramów tygodniowo można bezpiecznie schudnąć bez utraty mięśni?

Około pół kilograma tygodniowo. Odpowiada to deficytowi kalorycznemu od 300 do 500 kcal dziennie. Szybciej tracą Państwo coraz więcej tkanki beztłuszczowej — przy 1 kilogramie tygodniowo lub więcej do 30-40 procent utraconej wagi może stanowić mięśnie.

Ile białka potrzebuję, by zachować mięśnie podczas odchudzania?

1,2 do 1,6 grama na kilogram masy ciała dziennie, rozłożone na cztery momenty po 20 do 30 gramów. Wokół menopauzy i przy treningu siłowym można zwiększyć do 1,5-1,8 g/kg. Proszę przeczytać nasz artykuł o ilości białka dziennie dla kobiet chcących schudnąć.

Czy trening siłowy da mi męskie mięśnie?

Nie. Kobiety mają średnio 15-20 razy mniej testosteronu niż mężczyźni — hormonu napędzającego duży przyrost mięśni. Trening siłowy u kobiet powoduje zachowanie istniejących mięśni podczas odchudzania, a przy latach konsekwentnego trenowania budowę dodatkowych 2-4 kg masy mięśniowej. Bez ryzyka męskiej sylwetki.

Jak często w tygodniu powinnam trenować siłowo dla zachowania mięśni?

Dwa razy w tygodniu to minimum, trzy razy jest lepiej, cztery lub pięć razy nieatletom dodaje niewiele poza obciążeniem regeneracji. Proszę rozłożyć push (góra ciała pchanie), pull (góra ciała ciągnięcie) i nogi na swoje sesje. Każda sesja treningowa od 30 do 60 minut.

Czy mogę nadal robić cardio podczas tego podejścia?

Tak, w umiarkowaniu. 150 minut umiarkowanej intensywności tygodniowo (chodzenie, jazda na rowerze, pływanie) wystarcza obok treningu siłowego. Powyżej regeneracja jest pod presją, a efekt obniża Państwa zyski w sile. Chodzenie się liczy i jest najbardziej niedocenianą formą cardio.

Po jakim czasie zobaczę wyniki?

Energia i sytość po trzech tygodniach. Widoczna zmiana składu ciała po trzech miesiącach. Wyraźnie inne ciało przy tej samej wadze po sześciu do dziewięciu miesiącach. Bez obietnicy ,w cztery tygodnie' — to dokładnie to, czego nie robimy.

Pytania na ten temat?

Krótka rozmowa często mówi więcej niż kolejny artykuł.